top of page

USPOKOJENIE-BOGUŚ

Dzisiaj chcemy opowiedzieć historię młodego wałacha AQH imieniem Boguś, który przeżył trudny okres adaptacji po zmianie domu i stada.

Boguś, mimo że jest koniem pewnym siebie i mało strachliwym, doświadczył znacznego stresu, który najprawdopodobniej przyczynił się do rozwinięcia tzw.łykawości, co jest zachowaniem kompulsywnym, często wywołanym przez stres lub niepokój.

Boguś to 2 letni wałach AQH, po zmianie domu i odłączeniu od poprzedniego stada, co prawodopodobnie było dla niego ogromnym stresem, zaczął łykać.


Boguś to koń bardzo pewny siebie, mało strachliwy, wydawałoby się że mało rzeczy robi na nim wrażenie. Jak tylko dołączył do nowego stada był dość natarczywy w stosunku do rezydentów, zaczepiał, podszczypywał. Chodził po padoku i rozgrzebywał nogą np. Plandekę pod którą jest słoma.


Wyłapaliśmy że łyka po jakimś miesiącu, początkowo robił to głównie po zjedzeniu posiłku o żłób.

Od razu wdrożyliśmy zapobiegawczo preparat na wrzody, zmieniliśmy dietę dla wrzodowców i jako wsparcie nerwów hempqualizer- 2ml przez miesiąc, potem 1 ml.


Już w pierwszym tygodniu młody zdecydowanie się wyciszył, przestał napastować inne konie, nie chodził nerwowo po padoku. Łykanie pozostało bez zmian, nasiliło się nawet w momencie wizyty weterynarza i wyjazdu jednego z koni do kliniki.

Teraz natomiast po upływie ponad miesiąca, mam wrażenie że jego łykanie jest rzadsze, nie robi tego już po jedzeniu przy żłobie, sporadycznie o ogrodzenie w lekko nerwowych sytuacjach. Mam nadzieję że ten efekt wyciszenia schorzenia będzie się utrzymywał i w końcu zniknie całkowicie.


33 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comentários


bottom of page